Kotor – prawdziwa perła Adriatyku

Określenie „perła Adriatyku” jest zarezerwowane czy wręcz stało się synonimem chorwackiego Dubrovnika. Jest to jednak bardzo krzywdzące dla położonego niecałe 100 kilometrów dalej na południe czarnogórskiego miasta Kotor. To ono moim zdaniem jest prawdziwym cudem adriatyckiego wybrzeża.

Kotor położony jest już wgłębi lądu, nad spokojnymi wodami Boki Kotorskiej, która jak twierdzą niektórzy jest najcieplejszym fiordem w Europie :) Miasto ma bardzo długą historię, byli tu Rzymianie, Bizantyjczycy, Bułgarzy, przez pół tysiąclecia (z krótkimi przerwami na Turków) władali nim Wenecjanie, żeby potem oddać miasto w ręce Austriaków (też była przerwa – tym razem na Napoleona). W 1918 weszło w skład Królestwa SHS (późniejszej Jugosławii) a od 2006 należy do niepodległej Czarnogóry. Uff, całkiem bogata historia.

Dowodem tego jest stare miasto, które do naszych czasów przetrwało praktycznie nietknięte. Zbudowane zostało na planie trójkąta, z wąskimi uliczkami, które tłoczne i gwarne pozostały do dzisiaj. Wśród budowli wartych wspomnienia są pochodzący z XI wieku kościół św. Tryfona czy trochę młodszy, XII wieczny kościół św. Łukasza. Po zewnętrznej stronie murów ulokował się targ a nad głównym wejściem do miasta, Bramą Morską, wyryto słowa Tity Cudzego nie chcemy, swojego nie oddamy.
Kościół św. Tryfona w lewym dolnym rogu.

Dla mnie jednak główną atrakcją miasta jest górująca nad nim twierdza św. Jana, a właściwie jej ruiny, zbudowana przez Wenecjan. Aby do niej dotrzeć trzeba pokonać 1500 stopni, ale wycieczka warta jest wysiłku. Z samego szczytu rozciąga się zapierający się dech w piersiach widok na Bokę Kotorską (miasta z takiej wysokości już właściwie nie widać).
Twierdzę wraz z powiewającą nad nią flagą Czarnogóry widać w prawym górnym rogu.

Przy odrobinie szczęścia, gdy nie będzie otaczał nas tłum ludzi, możemy długo delektować się niesamowitym wręcz pejzażem, z którego emanuje dostojeństwo oraz metafizyczny wręcz spokój. Co ważne – na szczycie twierdzy wcale nie musi skończyć się nasza wycieczka! Miłośnicy chodzenia tam, gdzie przeciętni turyści zwykle nie chodzą, bez problemu znajdą przejście w murach, za którym znajduje się opuszczony kościół oraz zaczyna ścieżka na sam szczyt gór otaczających zatokę. Nie musimy nawet dojść do końca aby cieszyć oczy widokiem, na którym nie tylko miasto ale i twierdza stają się tylko drobnym elementem krajobrazu, choć kilka chwil wcześniej wydawała się on być potężną budowlą (co pokazuje zdjęcie poniżej).

Będąc w Czarnogórze oprócz wizyty w Kotorze warto wybrać się na wycieczkę wzdłuż brzegów Boki, ale jeszcze bardziej ciekawy jest dojazd w tamto miejsce jedną z bocznych dróg. Są one bardzo strome więc przeżycie jest jedyne w swoim rodzaju!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Podróże i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Kotor – prawdziwa perła Adriatyku

  1. kami pisze:

    również przyjemny blog :) Kotor jest rewelacyjny, marzył mi się odkąd pamiętam, w końcu w tym roku udało się odwiedzić i nie zawiodłam się. Dubrownik też piękny, ale dla mnie Kotor bije go na głowę, szczególnie wieczorem jak już statki wycieczkowe odpłynęły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>