Ryga – miasto 1000 twarzy

Pokręcone losy naszego kontynentu sprawiły, że w Rydze, mieście raczej na peryferiach Europy, znajduje się najwięcej secesyjnych budynków (franc. Art Nouveau, niem. Jugendstil). Tytuł wpisu jest pewnym uproszczeniem, gdyż liczba takich kamienic w łotewskiej to stolicy to właśnie około tysiąca, a twarzy na nich wiele, wiele więcej…

Secesja to styl w sztuce, niezwykle popularny w Europie na przełomie XIX i XX wieku, charakteryzujący się dynamiką, dużą elastycznością, ruchliwością a przede wszystkim bogactwem zdobień, często odwołujących się do motywów roślinnych, zwierzęcych, orientalnych, mitologicznych i baśniowych. Korzenie secesji to przede wszystkim Francja, Anglia i Katalonia, z końcem XIX wieku styl rozlał się po całej Europie, zaczął wówczas czerpać również z lokalnych wzorów i tradycji.

Dzisiaj spacerując po Rydze naprawdę warto zadzierać głowę do góry, aby obejrzeć secesyjne fasady, niektóre z nich dosłownie uginają się pod ilością dekoracji. Wiele miejsc nie zmieniło się do dzisiaj, wysokie kamienice wciąż stają przy wybrukowanych ulicach, jeżeli nie mija nas w danej chwili samochód to możemy praktycznie przenieść się 100 lat wstecz.

Wizytówką ryskiej secesji z powodzeniem nazwać można ten o to budynek:

Największe wrażenie robią dwie twarze umieszczone na szczycie, spokojnie wpatrujące się w dal:


Innym interesującym przykładem jest ta kamienica:

Widać na niej dokładnie, że secesja może być dumna…

…poważna…

ale i przerażająca.

Secesja przypomina o tym, o czym chcielibyśmy zapomnieć.

Generalnie można mieć wrażenie, że secesja lubi bawić się strachem.

Bardzo lubi.

Strach w oczach tych pań jest jak najbardziej rzeczywisty, a krzyk wręcz słyszalny.

Nie można się jednak temu dziwić, skoro na patrzy na nie ten o to pan:

Dobrze. Na uspokojenie wiewiórka i zapraszam dalej.

Wydaje mi się, że poniższa twarz będzie bardzo dobrą ikoną tego wpisu.

Tak jak wspomniałem cechą charakterystyczną dla secesji jest bogata ornamentyka, co świetnie widać na poniższym zdjęciu. Czego tu nie ma, liście, drzewa, girlandy, egipskie twarze uśmiechają się do siebie, z życzliwością spogląda na nas mędrzec, na dłuższą chwilę przysiadły pelikany, a nad wszystkim dominuje lew.

Przyglądając się bliżej widać pietyzm z jakim wykonano wszystkie te elementy. W uszach słychać ryk lwa.

Jeszcze o dokładności. Patrząc na tego gryfa widzimy dokładnie wszystkie jego mięśnie.

Motyw roślinny jest chyba najczęściej spotykany w secesji. Ale na zdjęciu poniżej jest jeszcze jedna rzecz przykuwająca uwagę…

Tak, pojawia się to ziarno wątpliwości, co tu robią te symbole…

To co pokazałem w tej notce to tylko mała próba tego, co można zobaczyć w Rydze. To, co widziałem zaskoczyło mnie mocno. Naprawdę warto wybrać się kiedyś do tego miasta i pospacerować po ulicach z zadartą wysoko głową. Najlepiej jak najszybciej, póki asfalt nie przykrył bruku i atmosfery tamtych lat.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że ryska secesja była narratorem filmu promującego Łotwę, Sounds Like Latvia:

W galerii jeszcze kilka zdjęć:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Podróże i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>