Kolej w RPA

Jakiś czas temu pojawił się w mediach artykuł o grożącej polskiej kolei „afrykanizacji”. Co to dokładnie oznacza? Kolej pasażerska w Afryce generalnie nie istnieje, są pewne wyjątki, ale raczej potwierdzają one regułę. Nie jest to środek transportu na którym można polegać, jeżeli jednak podróżnik w Afryce wybiera pociąg to raczej nie po to, żeby szybko przedostać się z punktu A do B.

IMG_5676

Inaczej jest w Republice Południowej Afryki, tam kolej choć również nie stanowi realnej alternatywy dla transportu drogowego (czy samolotów), jest jednak środkiem transportu na którym można polegać, przynajmniej w niektórych częściach kraju. Generalnie w RPA wiele rzeczy wygląda inaczej niż w pozostałej części kontynentu.

Pociąg I – Gautrain – Złoty Pociąg

Gautrain (wym: hautrain) to system kolei łączący największe miasto RPA, Johannesburg, z Pretorią, administracyjną stolicą tego kraju oraz z międzynarodowym lotniskiem (O.R. Tambo). Obydwa miasta leżą w prowincji Gauteng, od afrykanerskiego goud czyli „złoto”.

IMG_5621Pociąg Gautrain na stacji Pretoria

System pociągów Gautrain jest bardzo młody, budowa rozpoczęła się w 2006 roku, pierwsze pociągi (z lotniska do Sandton, zamożnego przedmieścia Johannesburga) pojechały w 2010 – tuż przed rozpoczęciem Mundialu. Budowa całości ukończona została w 2012 roku. Jedną z głównych przyczyn powstania tej inwestycji była chęć zmniejszenia ruchu samochodów między Johannesburgiem a Pretorią. Jest to wyzwanie bardzo ambitne, jako że w RPA samochód jest podstawowym środkiem transportu. Nie jest to tylko kwestia wygody, ale także bezpieczeństwa. RPA ma jeden z najwyższych na świecie odsetek przestępstw takich jak napaście czy kradzieże, często bardzo brutalnych. Aby przyciągnąć pasażerów Gautrain musi więc zaoferować nie tylko wygodę i bezpieczeństwo, ale także coś co sprawi, że będzie on bardziej atrakcyjny dla pasażerów niż samochód.

IMG_5620Pretoria

Tory (oraz pozostała infrastruktura), na których poruszają się pociągi Gautrain zbudowane zostały od postaw i nie są połączone z resztą sieci kolejowej RPA. Jednym z powodów jest inny rozstaw szyn, standardem w RPA jest 1067 mm (tzw. rozstaw przylądkowy), budując Gautrain zdecydowano się na rozstaw normalny, czyli 1435 mm. Łączna długość sieci to 80 km, znajduje się na niej 10 stacji, maksymalna prędkość rozwijana przez pociągi to 160 km/h (możliwe dzięki normalnemu rozstawowi szyn). Czas przejazd z centrum Johannesburga (Park Station) do ostatniej stacji, Hatfield, to 42 minuty (długość trasy – 62 km).

20141114_094829Schemat sieci Gautrain

Taryfa jest dość rozbudowana, dostępne są bilety jednorazowe (pay-as-you-go), 10 przejazdowe (ważne przez 7 dni) i 44 przejazdowe (ważne przez 35 dni). Dodatkowo cena biletu jednorazowego zależy od dnia tygodnia i pory dnia, przejazd na wspomnianej trasie Park Station – Hatfiled może kosztować od 49 do 68 randów (ok. 15 – 21 PLN). Dojazd na lotnisko jest, jak często na świecie, dużo droższy, bilet kosztuje od 135 do 155 randów (ok. 41 – 47 PLN), w zależność od stacji, na której zaczynamy lub kończymy podróż. Dla porównania ceny taksówek z lotniska do Johannesburga zaczynają się od 400 randów (ok. 120 PLN).

IMG_5552Stacja Malboro – to nie jest wpis sponsorowany!

Stacje Gautrain przypominają stacje metra, aby się na nie dostać trzeba posiadać kartę Gautrain Gold, która może działać albo jako nośnik biletu wieloprzejazdowego, albo jako portmonetka. Jeżeli korzystamy z niej jak z portmonetki to przy wejściu na stację pobierana jest opłata 20 randów (ok. 6 PLN), na stacji docelowej, przy wyjściu, kartę należy jeszcze raz przyłożyć do czytnika – system pobierze pozostałą część opłaty za przejazd. Bezpieczeństwa pilnuje kilkunastu pracowników ochrony.

20141114_095135

Na każdej ze stacji znajduje się wielopoziomowy parking. Dodatkowo w dni robocze pasażerowie mogą skorzystać z autobusów, łączących poszczególne stacje z okolicznymi osiedlami czy centrami handlowymi (spędzanie czasu w tych przybytkach jest bardzo popularne w RPA).

IMG_5550Stacja Sandton

Rozkład jazdy odzwierciedla aglomeracyjny charakter przewozów, w dni roboczy pociągi kursują w szczycie co 12 minut, poza szczytem co 20 minut. W weekendy obowiązuje takt półgodzinny.

IMG_5634Stacja Park Station – centrum Johannesburga

Składy kursujące jako pociągi Gautrain zostały zbudowane przez Bombardiera specjalnie dla tej linii. Składy są czteroczłonowe, w godzinach szczytu jeżdżą zazwyczaj podwójnie. Wnętrze nie jest jakieś nadzwyczajne, choć w sumie nie ma się co dziwić, najdłuższa podróż i tak zajmie tylko 42 minuty. Jedzie się przyjemnie. Pewnym zaskoczeniem jest jednak układ siedzeń w rzędzie, 3+2.

IMG_5624Wnętrze pociągu Gautrain

Pociąg II – Shosholoza Meyl

Shosholoza Meyl to nazwa firmy odpowiedzialnej w RPA za dalekobieżne przewozy kolejowe. Najpierw może o nazwie. Shosholoza to tytuł piosenki, którą zgodnie z tzw. wieścią ludową, śpiewali robotnicy jadący pociągiem z Rodezji (dziś Zimbabwe) do pracy w kopalniach złota w Johannesburgu. Słowo to oznacza poruszać się (do przodu). Meyl jest to popularne w RPA określenie pociągów dalekobieżnych.

IMG_5733

I jeszcze kilka informacji geograficznych, RPA zajmuje powierzchnię ponad 1 miliona 200 tysięcy kilometrów kwadratowych (Polska dla porównania – 312 tysięcy), liczba ludności to to 54 miliony (Polska – 38,5 miliona) a gęstość zaludnienia to 43 osoby na kilometr kwadratowy (w Polsce to 123 osoby). Widać więc wyraźnie, że w RPA potencjał do rozwoju kolei dalekobieżnej nie jest duży.

IMG_5736Gdzieś w RPA

Pociągi (z jednym wyjątkiem) kursują w relacjach z i do Johannesburga, tylko w wybrane dni tygodnia. Relacji też jest niewiele, pociągi łączą główne miasto kraju z Kapsztadem (25 godz.), Durbanem (12 godz. 40 min.), Port Elizabeth (20 godz.), East London (21 godz.), Komatipoort (granica z Mozambikiem, 12 godz.), Musiną (granica z Zimbabwe, 15 godz.). W składzie pociągów dostępne są wagony z miejscami do siedzenia i sypialne. Jak widać czas przejazdów nie są zachęcające, trochę lepiej z ceną. Podróż wagonem sypialnym do Kapsztadu kosztuje 630 randów (ok. 190 PLN), ceny biletów na samolot zaczynają się od 1000 randów (300 PLN).

IMG_5637Johannesburg – oczekiwanie na odjazd

Planując swój pobyt w RPA postanowiłem z Johannesburga do Kapsztadu pojechać koleją. Oprócz chęci podróży pociągiem (po 9. miesiącach przerwy!) chciałem też zobaczyć kawałek tego kraju. Wspomniane dwa miasta dzieli 1500 kilometrów torów, więc było na co popatrzeć. Pociąg odjeżdża z głównego dworca w Johannesburgu, Park Station. Na peron wstęp tylko z biletem, dodatkowo krawędź oddzielona jest płotem. Brama otwierana jest dopiero w momencie, gdy podstawiony zostanie skład. Na bilecie (paragonie w zasadzie) nie ma informacji o numerze wagonu, czy miejsce, tej udzielają konwojenci bezpośrednio na peronach. Sam pociąg miał prawie 20 wagonów, w tym wagony bagażowe.

IMG_5647

Przedział sypialny 2. klasy przypomina te z wagonów rosyjskich (czy tam wschodnich), 4 łóżka, ale i dużo miejsca, można swobodnie się obrócić. Pościel dodatkowo płatna. Przygotowując się do tej podróży trochę się obawiałem o wyżywienie, nie potrzebnie jednak. W składzie jest również wagon restauracyjny, menu co prawda krótkie, ale jedzenie smaczne i w przystępnych cenach. Ku mojemu zaskoczeniu pociąg był pełen pasażerów, zdecydowana większość z nich wysiądzie dopiero w Kapsztadzie. Czyli jednak, pomimo bardzo długiego czasu przejazdu (w tym wypadku to aż 1 dzień), ktoś jednak chce jeździć pociągami po RPA.

IMG_5650

Po jakiejś godzinie pociąg opuszcza aglomerację Johannesburga, zaczyna się niezurbanizowany krajobraz. Rozległe przestrzenie, brak ludzkich siedlisk na horyzoncie, a jeżeli już jakieś są to raczej niewielkie wsie czy miasteczka. Mijamy po drodze także kilka „townships”, w czasach Apartheidu przesiedlano tam z obszarów „tylko dla białych” pozostałych mieszkańców: Czarnych, Koloredów i Azjatów.

IMG_5713Jedno z mijanych townships

Czas spać. Muszę również przyznać, że przed podróżą zastanawiałem się czy w pociągu będzie bezpiecznie. Było, oprócz ochroniarzy na całej trasie towarzyszyło nam 6 uzbrojonych policjantów.

IMG_5680

Budzę się już w Prowincji Przylądkowej Zachodniej, już bliżej niż dalej do Kapsztadu. Dowiaduję się również, że pociąg jest opóźniony o około 1,5 godziny. Ale czymże jest 90 minut przy podróży trwającej 25 godzin. Krajobrazy za oknem trochę się zmieniły, teren jest zdecydowanie bardziej pofałdowany. Pojawiają się również winnice. Wina z RPA znane są na całym świecie.

IMG_5806

Przejeżdżając przez jedną ze stacji zauważam, że na tablicach oprócz nazwy znajduje się informacja o tym, ile jeszcze mili pozostało do Kapsztadu.

IMG_5774

Po 26,5 godzinach podróży mój pociąg wjeżdża na peron głównego dworca w Kapsztadzie. Fajnie było, ale to raczej przygoda na raz. Do Johannesburga będę wracał samolotem.

IMG_5844Majestatyczna Góra Stołowa – wizytówka Kapsztadu

Pociąg III – Metrorail

Metrorail to typowa kolej aglomeracyjna. W RPA pociągi Metrorail kursują w następujących aglomeracjach: Gauteng (Johannesburg i Pretoria), Durban, Port Elizabeth, Wschodni Londyn i Kapsztad. Sieć jest zelektryfikowana i kursują po niej pociągi miejscowej produkcji. Podróżować można albo w klasie zwykłej (układ siedzeń wzdłuż wagonów) albo Metroplus (siedzenia jak w naszych kiblach, z tym że w układzie 3+2), która przypomina polskie pociągi osobowe z przełomu wieku XX i XXI. Bilety, nawet na Metroplus, są bardzo tanie.

IMG_6243

Generalnie turystom nie poleca się podróżowania pociągami Metrorail, za wyjątkiem Kapsztadu, gdzie w ciągu dnia i przy zachowaniu standardowych środków ostrożności podróżnym nie grożą żadne specjalne niebezpieczeństwa. Również dworzec w Kapsztadzie robi pozytywne wrażenie, jest ogromny i zadbany.

IMG_6198Dworzec w Kapsztadzie

Szczególnie warta polecenia jest linia do Simonstown na Półwyspie Przylądkowym, pociągi na części trasy kursują tuż przy samym brzegu oceanu.

IMG_6272

PS
Spragnieni luksusu mogą wybrać się w podróż po RPA słynnym Błękitnym Pociągiem, ceny za bilet od 7000 dolarów w górę…

Zapraszam do komentowania!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kolej i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Kolej w RPA

  1. JZ pisze:

    Tomaszu.
    Jak zwykle z przyjemnością przeczytałem Twój post :)
    Gratuluję udanej podróży!

  2. MS pisze:

    Ja miałem przyjemność jechać wyłącznie Gautrainem. Ponadto, pobytu w RPA nie wspominam zbyt miło (tylko Johannesburg i Pretoria), może Kapsztad jest ładniejszy i bezpieczniejszy…

    • gotardus pisze:

      J’oburg też może być fajny :-) Będąc w RPA trzeba pamiętać, że pomimo europejskiego wyglądu to nie bez powodu mają Afrykę w nazwie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>