Niemieckim pociągiem z czeską obsługą przez polską wieś

Z jakiegoś powodu lubię pogranicza, przestrzeń gdzie zazwyczaj podziały między ludźmi zanikają. Od narodowości, języka czy religii ważniejszy jest tam człowiek. Ludzie mieszkający po różnych stronach granicy bardzo często potrafią się między sobą dogadać, są ponad podziałami. Pragmatyzm, a nie polityka.

Najnowsza historia nie potraktowała naszej części kontynentu zbyt łaskawie. Niemniej jednak granice są znowu otwarte i podziały na (często nowych) pograniczach stopniowo zanikają. Jednym z najlepszych tego przykładów są okolice niemieckiego Zittau i czeskiego Liberca, między którymi w 1945 roku znalazł się także kawałek Polski. Jako, że opisać tamte okolice w jednym tekście nie sposób dzisiaj będzie o linii kolejowej, która łączy Czechów i Niemców, nie tylko geograficznie.

W czeskim rozkładzie jazdy linia oznaczona numerem 89 łączy niewielką stację Rybniště przez Varnsdorf (choć nie brzmi, to są jeszcze Czechy!) i Zittau z Libercem. W Najbardziej-czeskim-z-czeskich-miast (Varnsdorf) szlak odgałęzia się do położonego 5 kilometrów dalej miasteczka Seifhennersdorf (już w Niemczech).

Trilex

Pociągi zaczęły tamtędy kursować w drugiej połowie XIX wieku i aż do 1945 swobodnie łączyły najpierw Austro-Węgry a potem Czechosłowację z Niemcami. Po II wojnie światowej wraz z całkowitym zamknięciem granicy ruch zamarł. Dodatkowo 3 kilometrowy odcinek linii między stacjami Hrádek nad Nisou a Zittau znalazł się na terytorium Polski.

IMG_0137Dworzec w Zittau

Pociągi powróciły w 1951 roku, połączyły one wówczas Liberec i Varnsdorf. Były to połączenia tranzytowe, przejeżdżające przez terytorium Polski i NRD bez zatrzymania. Podróż z Liberca do Zittau możliwa stała się dopiero w 1977 roku dzięki uruchomieniu połączenia w ramach tzw. małego ruchu granicznego. Pociągi tranzytowe do stacji Varnsdorf przejeżdżały przez wschodnie Niemcy bez zatrzymania do 1982 roku, kiedy to zezwolono na wsiadania i wysiadanie w Zittau (po kolejowemu – wprowadzono postój handlowy). Ciekawostką jest też, że w latach 80. przejeżdżał tamtędy międzynarodowy pociąg pośpieszny Kriváň łączacy Drezno z Koszycami.

IMG_0122Dworzec w Seifhennersdorf. Obecnie pociągi kończą bieg 100 metrów wcześniej.

Wraz z upadkiem Muru Berlińskiego skończył się ruch tranzytowy, czeskie pociągi zaczęły zatrzymywać na wszystkich stacjach na terenie Niemiec a z Liberca podobnie jak przed 1945 rokiem można bez przesiadki dojechać do Drezna. W rezultacie przystąpienia Czech (i Polski) do Układu z Schengen w grudniu 2007 roku zniknęły także kontrole graniczne, nie ma już różnicy między przejazdem z, na przykład, stacji Hrádek nad Nisou do Liberca czy Zittau.

IMGP8028Zittau. Fot. Łukasz Filipczak

Ale to nie koniec. W wyniku przetargu od grudnia 2010 obsługę linii przejął niemiecki przewoźnik Vogtlandbahn, który pod marką Trilex łączy co godzinę Liberec, Zittau i Varnsdorf. Tam pociągi odjeżdżają na przemian w kierunku czeskiego Rybniště lub niemieckiego Seifhennersdorf. Dodatkowo Koleje Czeskie, ČD, we współpracy z niemieckimi, DB, cztery razy dziennie zapewniają wspomniane już bezpośrednie połączenie między Dreznem a Libercem.

IMG_0114

Tak jak w tytule, niemiecka firma obsługuje tę trasę nowoczesnymi i wygodnymi niemieckimi, a dokładniej wyprodukowanymi przez Siemensa, pociągami Desiro. Obsługa jest za to czeska, zapewne przede wszystkim ze wzgledów finansowych…
Rozkład jazdy również jest „niemiecki”. Po dotarciu do stacji końcowej Liberec pociąg wyrusza w drogę powrotną po 7 minutach. W Polsce próby ułożenia rozkładów jazdy w ten sposób spotykały się z krytyką tzw. „prawdziwych” kolejarzy twierdzących, że to wykorzystywanie pracowników (bo brak czasu na kawę, papierosa, pogawędkę o niczym). I właśnie z tą Polska jest na tej linii problem. Tak jak wspomniałem, 3 kilometry szlaku przebiegają przez polskie terytorium, m.in. przez dużą wieś Porajów. Pociągi nie zatrzymują się tam i choć temat wybudowania stacji (a właściwie przystanku) podnoszony jest od czasu do czasu to nic w tym kierunku nie jest robione. Bardziej wstydliwy jest stan techniczny torów na naszym terytorium. Generalnie na całej linii pociągi poruszają się z prędkością 100 km/h, z wyjątkiem odcinka polskiego, gdzie ta prędkość wynosi 30 km/h…

IMG_0120Seifhennersdorf

Na zakończenie warto dodać, że na całym opisywanym przeze mnie obszarze obowiązuje bilet Euro Nysa. Za jedyne 25 złotych można podróżować cały dzień, bez ograniczeń, pociągami (w tym także koleją wąskotorową w Zittau), autobusami i komunikacją miejską po sporym obszarze czesko-niemiecko-polskiego pogranicza. Więcej szczegółów tutaj. Tamte okolice pełne są atrakcji, naprawdę warto!

Zapraszam do komentowania!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kolej i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Niemieckim pociągiem z czeską obsługą przez polską wieś

  1. Matuszak pisze:

    Polacy lubia pogawedki o wszyskim i o niczym przerwe na kawe mozna sobie zrobic bez zbytecznego gawedzenia o pierdolach a palenie papierosow lub cygaretow jest nie zdrowe nawet tych na baterie .
    Druga sprawa to ogolnie wstyd zeby 72 lata po wojnie nie zadbac o dobry stan torow na polskim odcinku oddajcie to Czechom jak nie Niemcom skoro nie chcecie nic robic.

Odpowiedz na „MatuszakAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>